W e-sądzie pracuje 35 osób: sędzia, 3 informatyków, 11 referendarzy i 20 pomocników

W poniedziałek 4stycznia 2010 r. ruszył pierwszy polski e-sąd, który ma zajmować się prostymi sprawami, głównie pozwami o zapłatę zaległych należności (np. umowy z kontraktu, czynszu, alimentów).

Pozwy przez internet będzie można składać od 10 stycznia. Na razie trwa testowanie systemu, możliwości serwerów. Ale system działa, o czym przekonał pokaz ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, który wysyłał pierwszy pozew online w trzy minuty.

Teraz więc w prostych sprawach, ale dla powoda bardzo istotnych, nie trzeba się nawet ruszać z domu czy firmy, żeby dochodzić sprawiedliwości. Zmniejszają się też koszty związane z wymaganymi dokumentami. Pozew przez internet trafia do e-sądu w kilka minut. Wszystko zależy od przepustowości naszego łącza i wprawy pisania na klawiaturze. Nie ma więc ryzyka, że poczta zgubi dokumenty z pismem procesowym.

Teraz droga do sprawiedliwości jest prostsza, łatwiejsza, szybsza i tańsza. Oby kosztowała także mniej nerwów...

Żeby skorzystać z postępowania elektronicznego i złożyć pozew online, trzeba się zarejestrować na stronie www.e-sad.gov.pl. Wnosimy opłatę i wypełniamy odpowiednie rubryki. System pomaga napisać prawidłowo pozew i pismo procesowe. Nawet laicy sobie poradzą i będą mogli walczyć o należne pieniądze. E-sąd zajmuje się bowiem głównie postępowaniami upominawczymi, które nie wymagają zbierania dowodów i żmudnego, czasochłonnego postępowania. Decyzja e-sądu zostanie więc wydana w ciągu kilku dni.